ten Ostatni z nas część II to ogromny sukces. Został obsypany setkami nagród Game of the Year, uznaniem krytyków i sukcesem komercyjnym.

Gra nie tylko zebrała wszelkiego rodzaju pochwały od krytyków, ale zdołała wywołać różnego rodzaju reakcje od szerokiej rzeszy fanów.



Dzielący , sadystyczny i odważny to kilka przymiotników rzuconych wokół The Last of Us Part II. Bez względu na istniejący podział, nie ulega wątpliwości, że gra przekroczyła oczekiwania na wielu frontach.

Ostatni z nas część II , jako oparte na narracji doświadczenie dla jednego gracza, zrobiło to, co zamierzało i podniosło stawkę w stosunku do oryginału. Nie tylko zawierała ambitną historię na większą skalę, ale także rozszerzyła formułę rozgrywki i wprowadziła nowe elementy.

5 potencjalnych powodów, dla których prawdopodobnie nie będzie Last of Us Part 3

#5 - Komentarze Neila Druckmanna dotyczące DLC i Sequel

Neil Druckmann, reżyser gry i współautor gry The Last of Us Part II, był dość szczery w kwestii DLC do gry. W podcaście z Gregiem Millerem z Kinda Funny Games,Neil Druckmann stwierdził, że obecnie nie ma planu DLC do The Last of Us Part II podobnego do oryginalnego DLC Left Behind.

To nie jedyny raz, kiedy Druckmann to skomentował. Omawiając możliwość kontynuacji z IndieWire, starał się być tak niejasny i tańczył wokół możliwości kontynuacji.

Wyjaśnił, że znalezienie właściwej historii i budowanie motywów z oryginału oraz wierność sedno sprawy było monumentalnym zadaniem i jak wykładniczo będzie trudne dla sequela.

„W pierwszym meczu nie było żadnych oczekiwań i wydawało się, że mogliśmy zrobić wszystko. Ale teraz, gdy ustaliliśmy pewne postacie, motywy i procesy, wydawało się, że usprawiedliwiamy tworzenie części II, musieliśmy zrobić coś, z czym fani nie byliby zadowoleni, ale zrobić coś, co pasowałoby do emocjonalnego rdzenia, który znaleźliśmy w pierwsza gra. A bez tego nie byłoby powodu, by robić Część III.

Następnie wyjaśnił, w jaki sposób gracze widzieli tak wiele historii The Last of Us i świata. Znalezienie właściwej historii jest najważniejsze.

#4 – Ostateczne zakończenie

Gra wiąże prawie każdą historię wprowadzoną w oryginalnej grze i sequelu

Gra wiąże prawie każdą historię wprowadzoną w oryginalnej grze i sequelu

Gdy kurtyny zaciągnęły się w The Last of Us Part II, a gracze zobaczyli Ellie idącą w dal, rozstającą się z gitarą Joela, wydawało się, że to ostateczne zakończenie. Oryginał utrzymany w podobnie melancholijnym tonie, który natychmiast ustąpił miejsca spekulacjom i zaniepokojeniu perspektywą kontynuacji.

Jednak, w przeciwieństwie do oryginału, część II bierze każdą wprowadzoną historię i łączy ją mistrzowsko pod koniec. Niezależnie od tego, czy była to walka Abby i Lwa o przetrwanie, czy ścieżka zemsty Ellie, można śmiało powiedzieć, że obaj doszli do wniosku.

Mówiąc najprościej, Naughty Dog lub Neil Druckmann nie ma potrzeby, aby ponownie przyjrzeć się historii, która zakończyła się przejmującą nutą. Ze swoją kampanią trwającą ponad 20 godzin, The Last of Us Part II jest podwójnym albumem ze względu na tematykę i długość.

#3 - Podpisanie się na wysokim poziomie

The Last of Us Part II kończy się jednym młotem z zakończeniem

The Last of Us Part II kończy się jednym młotem z zakończeniem

W sztuce, rozrywce, a może nawet w tworzeniu gier istnieje odwieczne powiedzenie, że zawsze należy kończyć na najwyższym tonie. Opowiedzieć swój najśmieszniejszy dowcip, a potem zejść ze sceny.

The Last of Us Part II stanowi niezwykle ważny punkt dla Naughty Dog, zarówno twórczo, jak i komercyjnie. Jest to zdecydowanie najbardziej złożona narracja stworzona przez studio i z pewnością najbardziej ambitna do tej pory, a w nadchodzących latach trudno będzie ją przebić.

Dlatego ryzyko związane z ulepszeniem czegoś tak monumentalnego jak The Last of Us Part II wydaje się teraz zbyt duże dla Naughty Dog. Biorąc pod uwagę, że studio doskonale spisało się we wprowadzaniu nowych adresów IP i osiąganiu sukcesu z prawie każdego z nich, odejście od franczyzy ma sens.

#2 - Nowe adresy IP powinny być w centrum uwagi

Nic. Potrzebujemy całego tego talentu i pieniędzy skupionych na tworzeniu nowej zawartości, nowego adresu IP i innowacji w przestrzeni AAA Geoff.

— Bruce Straley (@bruce_straley) 13 stycznia 2021

Jak w przypadku każdego studia, gdy pojawia się perspektywa franczyzy, po prostu nie można się oprzeć, aby nie budować na niej z jedną kontynuacją po drugiej. Jednak Naughty Dog wykonał mistrzowską robotę w unikaniu tych pokus.

Niezależnie od tego, czy był to Uncharted, The Last of Us, czy Jak and Daxter, Naughty Dog jest pionierem w przestrzeni dla jednego gracza, tworząc franczyzy z nowych adresów IP. Podczas gdy The Last of Us Part III sprzedawałoby się absurdalnie dobrze, studio może skupić się na nowym IP.

Nawet współreżyser Bruce Straley (The Last of Us), poprzednio pracujący w Naughty Dog, uważa, że ​​branża i twórcy gier powinni skupić się na nowym IP.

Neil Druckmann zastanawiał się nad kontynuacją zarówno Uncharted, jak i The Last of Us w wywiadzie dla GQ. W tym samym czasie wyraził również chęć pracy nad nowym IP i tym, że zupełnie nowa obsada postaci i sceneria byłaby zasadniczo całkowicie nowym IP.

Ludzie zawsze mówią: „Zrób kolejny, ale skup się [na] całkowicie nowych postaciach”. Albo: „Zrób to w Europie. Albo zrób to w Japonii. Zrób coś naprawdę innego”. Ale w końcu poczuł, że odejście od historii Joela i Ellie było wyjściem dla tchórza. Dla mnie w tym momencie równie dobrze mógłbyś zrobić nowy adres IP - powiedział.

#1 - Internetowe ambicje Naughty Dog

#DzieńNasOstatni pic.twitter.com/dEycyibZw4

— Niegrzeczny pies (@Niegrzeczny_pies) 22 września 2020 r.

W The Last of Us gra wieloosobowa Factions zyskała bezprecedensową popularność i szybko stała się ulubieńcem fanów. Aspekt wieloosobowy nie wydawał się tandetny i był całkowicie rozbudowanym i skomplikowanym trybem gry.

W rezultacie fani oczekiwali powrotu frakcji w części II. Najwyraźniej ten aspekt gry rozrósł się do bezprecedensowej skali.

Druckmann miał to do powiedzenia:

„Chcieliśmy zająć się trybem wieloosobowym w The Last of Us Part 2. Jak już wspomnieliśmy, kampania dla jednego gracza jest zdecydowanie najbardziej ambitnym projektem, jaki kiedykolwiek podjął Naughty Dog. Podobnie, gdy rozwój rozpoczął się od ewolucji naszego trybu frakcji od Ostatni z nas część 1,wizja zespołu wyrosła poza dodatkowy tryb, który można by dołączyć do naszej ogromnej kampanii dla jednego gracza”.

Wygląda na to, że w Naughty Dog szykują się wielkie rzeczy, a część III prawdopodobnie nie jest na horyzoncie. Ale, jak wielokrotnie zauważono podczas tworzenia gier, wszystko może się zmienić w mgnieniu oka, a The Last of Us Part III może się zmaterializować.