giphy-31

Dr Iain Kerr z Ocean Alliance stanął przed problemem: musiał zbierać smark wielorybi bez niepokojenia zwierząt.



Misją Kerra było zbieranie oprysków wielorybów w celu zbadania obciążenia wirusami i bakteriami, DNA i toksyn w wyściółkach płuc wielorybów. Aby to zrobić, musiałby jednak znaleźć sposób na zawiśnięcie drona w idealnej odległości - od 10 do 12 stóp - nad powierzchnią wody. Aby to osiągnąć, dr Kerr postanowił zlecić swój projekt… grupie licealistów.

kaszalotWizerunek: Amila Tennakoon

Zespół robotyki z Ipswich High School spędził lato pracując nad projektem. Nie otrzymali zapłaty i nie dostali punktów; To było po prostu dla zabawy. Ich dron, zwany SnotBot, wykorzystuje wiązki laserowe, które odbijają się od powierzchni oceanu i określają jego położenie. Jest to podejście znane jako technologia wysokościomierza laserowego.

Następnie dron zbiera śluz po uderzeniu wieloryba i przenosi go z powrotem do naukowców na łodzi oddalonej o pół mili.

Badanie wielorybów bez zawracania im głowy to duży krok naprzód w badaniach naukowych. Poprzednia metoda wykorzystywała harpun do uzyskiwania próbek skóry i tłuszczu do analizy DNA. Miejmy nadzieję, że te badania mogą dać nam nowe spojrzenie na to, jak chronić ich gatunki na wolności, a także środowisko oceaniczne, w którym żyją.

Wideo:

OGLĄDAJ DALEJ: Orki kontra Tiger Shark